FUTUREblog :: design, ekologia, architektura pavcio83@interia.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Toyoty wizja samochodu na rok 2030

Ten przedziwny, a wręcz karykaturalny projekt Toyoty, to śmiała wizja publicznego transportu w roku 2030. Artyści i inżynierowie tego scenariusza starali się przewidzieć, jakie priorytety za dwadzieścia lat staną przed konstruktorami aut. Oprócz wyjątkowo finezyjnego dizajnu, pojazdy te zostały stworzone nie tylko po to, aby skutecznie omijać się drogach przyszłości, lecz wręcz odwrotnie - dano im możliwość bezpośredniego łączenia się w pary, bezprzewodowej synchronizacji danych i permanentnego statusu on-line, pozwalającego min. na ściąganie nowych "skórek", natychmiastowo zmieniających wygląd auta.
Skórki to jednak coś więcej, aniżeli zmiana koloru, czy wzoru eksponowanego na karoserii pojazdu. Konstrukcja LINKów opiera się na elektroprzewodliwych włóknach, które stanowią integralne elementy ich szkieletu, pozwalając na natychmiastowe przekształcenia w obrębie całego kształtu takiego wehikułu.
Dwa LINKi, nawet przy wysokiej prędkości, mogą bezproblemowo łączyć się w pary, zamieniając się de facto w pojazd dwuosobowy, w obrębie którego może nastąpić zarówno transfer danych, jak i energii zgromadzonej na bateriach. Koncentracja projektu na technologiach typu P2P, opiera się na prognozach Toyoty, mówiących o znacznym spadku "atrakcyjności" transportu drogowego do 2030 roku.
LINKi będą stacjonowały w tzw. HUBach, czyli prawdopodobnie - bazach, z których będziemy mogli je wypożyczać. Wraz z wypożyczeniem, auto ładowało będzie nasze ustawienia personalizujące, oraz połączy się z bazą danych użytkowników pojazdu, skąd będą czerpać informacje i dane tak samo jak na Facebooku czy też Rapidshare.
Jeszcze jedną, interesującą innowacją jest brak standardowych kół. LINK został wyposażony w interesującą technologię, która zamienia tarcie w energię, zwrotnie dystrybuowaną do kulek (spheres), na których pojazd się porusza (sic!). W ten sposób nastąpić ma znaczne obniżenie wydatkowania energii i oszczędność eksploatacji baterii, zwiększająca zasięg pojazdu.
Jeśli prognozy i projekt LINKa przejdzie próbę czasu i pojawi się za kilkanaście lat w seryjnej produkcji, chyba niestety ziszczą się wizje twórców Wall-E... LINK to właściwie interaktywna platforma transportująca nas kiedy i gdzie chcemy, bez potrzeby angażowania naszej uwagi, skupionej zresztą w tym samym czasie na wymianie informacji i danych. To już nie auto, to nasz układ lokomocyjny.
Źródło: carbodydesign.com



Ten przedziwny, a wręcz karykaturalny projekt Toyoty, to śmiała wizja kształtu publicznego transportu w roku 2030. Artyści i inżynierowie tego scenariusza starali się przewidzieć, jakie priorytety i wyzwania staną za dwadzieścia lat przed konstruktorami aut. Właśnie dlatego LINK został stworzony nie tylko po to, aby umożliwić jeszcze skuteczniejsze omijanie się drogach przyszłości, lecz wręcz odwrotnie - dano im możliwość bezpośredniego łączenia się w pary, bezprzewodowej synchronizacji danych i permanentnego statusu on-line, pozwalającego min. na ściąganie nowych "skórek", natychmiastowo zmieniających wygląd auta.

Skórki to jednak coś więcej, aniżeli zmiana koloru, czy wzoru eksponowanego na karoserii pojazdu. Konstrukcja LINKów opiera się na elektroprzewodliwych włóknach, które stanowią integralne elementy ich "exo-szkieletu", pozwalając na natychmiastowe przekształcenie całego kształtu takiego wehikułu.

Dwa LINKi, nawet przy wysokiej prędkości, mogą bezproblemowo łączyć się w pary, zamieniając się de facto w pojazd dwuosobowy, w obrębie którego może nastąpić zarówno transfer danych, jak i energii zgromadzonej na bateriach. Koncentracja projektu na technologiach typu P2P, opiera się na prognozach Toyoty, mówiących o znacznym spadku "atrakcyjności" transportu drogowego do 2030 roku

LINKi będą stacjonowały w tzw. HUBach, czyli prawdopodobnie - bazach, z których będziemy mogli je wypożyczać. Wraz z wypożyczeniem, auto ładowało będzie nasze ustawienia personalizujące, oraz połączy się ze wspólną bazą danych użytkowników pojazdu, skąd będziemy mogli czerpać informacje i dane, w tym samym celu, w jakim korzystamy z Facebooka... czy też Rapidshare;)

Jeszcze jedną, interesującą innowacją jest brak standardowych kół. LINK został wyposażony w interesującą technologię, która zamienia tarcie w energię, zwrotnie dystrybuowaną do kulek (spheres), na których pojazd się porusza (sic!). W ten sposób nastąpić ma znaczne obniżenie wydatkowania energii i oszczędność eksploatacji baterii, zwiększająca zasięg pojazdu.

Jeśli prognozy i projekt LINKa przejdzie próbę czasu i pojawi się za kilkanaście lat w seryjnej produkcji, chyba niestety ziszczą się wizje twórców Wall-E... LINK to właściwie interaktywna platforma transportująca nas kiedy i gdzie chcemy, bez potrzeby angażowania naszej uwagi, skupionej zresztą w tym samym czasie na wymianie informacji i danych. To już nie auto, to nasz układ lokomocyjny.

Źródło i więcej zdjęć na: carbodydesign.com

środa, 11 listopada 2009, pavcio83

Polecane wpisy