FUTUREblog :: design, ekologia, architektura pavcio83@interia.pl
niedziela, 06 grudnia 2009
Nissan V2G czyli samochód który złożysz w 90 minut i sam zaprojektujesz do niego części

Nissan V2G został ogłoszony zwycięzcą sekcji Designu na tegorocznym Los Angeles Auto Show. Prototyp V2G (Vehicle-to-Grid) wyróżniono spośród innych szalonych wizji za spójne podejście do problemów i wyzwań projektu "Youthmobile 2030" (seria zagadnień związanych z projektowaniem hi-tech'owego, funkcjonalnego i stylowego auta na rok 2030).
Sekcja Youthmoble 2030 koncentrowała się wokół tego, czym i w jaki sposób będą żyć młode pokolenia kierowców za dwadzieścia lat - wychowywani w środowisku "wszechkoneksyjnym", w świecie telefonii komórkowej typu 2.0, telewizji zintegrowanej z internetem, konsol do gier, żyjący w  społecznościach ludzi programowo niezakorzenionych, w coraz większej mierze rezygnujących ze stałego miejsca i czasu. Podstawowe pytanie brzmiało - czego Ci ludzie będą oczekiwać od swojego autka?
V2G przeznaczony jest do poruszania się, a właściwie nawigowania w ultra-szybkiej sieci transportowej GRID. W wizji Nissana, w ciągu najbliższych 20 lat przyjdzie nam pożegnać się z poczciwymi, zatłoczonymi ulicami w centrach dużych, uprzemysłowionych miast. Zamiast tego dystans praca-dom pokonywać będziemy na zelektryfikowanych wstęgach, pozawijanych pionowo pomiędzy biurowcami, tworząc krajobraz rodem z kultowej gry Wipeout. Głównymi priorytetami projektu V2G była wysoka wydajność, oparta na dynamicznej i elastycznej konstrukcji, oraz maksymalizacja możliwości personalizacyjnych, realizowanych poprzez wielo-komponentową strukturę karoserii.
Magia tego projektu tkwi w niestandardowych rozwiązaniach konstrukcyjnych. Ekologiczna obsesja, która coraz odważniej podbija globalne rynki, przyciągając inwestorów perspektywą nowych nisz rynkowych, w przypadku V2G spełnia się praktycznie na każdym kroku. Najważniejszym z nich jest materiał, z którego skonstruowana jest większość nadwozia - bioresin, czyli prawdziwie "zielony" plastik, którym zaimpregnowane zostały węglowe rurki, na bazie których natomiast "uplecione" są wszystkie komponenty konstrukcyjne. Dzięki zastosowaniu bioresinu, auto zyskuje termin przydatności, po upłynięciu którego kierowca będzie mógł dokonać recyklingu swojego pojazdu. Specjalnie zaprojektowana bakteria dokona szybkiego rozkładu wszędobylskiego plastiku, pozostawiając nagie włókna węglowe, które zaraz później zostaną uzbrojone świeżą porcją surowca.
Projektanci autka zapewnili, że jego główne komponenty będzie można złożyć w zaledwie 90 minut, dzięki zastosowaniu dobrze znanej z sektora IT technologii Plug&Play. Proces takiej re-konstrukcji, ma w swej prostocie dorównywać standardom mebli Ikea. Właśnie w ten sposób właściciel auta będzie mógł je dowolnie spersonalizować, dzięki bogatej ofercie dodatkowych komponentów i części zamiennych. Matryca tej technologii, w ramach wolnej licencji, będzie udostępniona wszelakiej maści konstruktorom, inżynierom i pasjonatom motoryzacji, co zapewne znacznie powiększy pulę opcji.
V2G ma współpracować z infrastrukturą GRID na zasadach podobnych do współczesnych sieci komórkowych. Autko, zaraz po otrzymaniu odpowiedniej homologacji, wyposażone zostanie w odpowiedni certyfikat (coś na kształt IP) umożliwiający wejście w sieć transportową, której użytkowanie będzie zapewne opłacane na zasadzie abonamentu. Dzięki niskim kosztom eksploatacji i ultra-masowej produkcji szkieletów V2G, zapewne szybko pojawią się oferty w stylu auto za złotówkę i darmowe minuty, które będziemy mogli wyjeździć w drodze do najbliższych przyjaciół.
Rodzi to oczywiście mnóstwo wątpliwości, a główną z nich (pomijam już bezpieczeństwo drogowe na pionowych wstęgach i dziesiątki tysięcy wadliwie złożonych pojazdów) jest kwestia prywatności. Czyżby problem z jakim borykamy się dzisiaj w Internecie i telekomunikacyjnym eterze, będzie wkrótce dotyczył również naszego samochodu?
Źródło: carbodydesign.com

Nissan V2G został oficjalnie ogłoszony zwycięzcą sekcji Designu na tegorocznym Los Angeles Auto Show. Prototyp V2G (Vehicle-to-Grid) wyróżniono spośród innych szalonych wizji za spójne podejście do problemów i wyzwań projektu "Youthmobile 2030" (seria zagadnień związanych z projektowaniem hi-tech'owego, funkcjonalnego i stylowego auta na rok 2030).

Sekcja Youthmoble 2030 koncentrowała się wokół tego, czym i w jaki sposób będą żyć młode pokolenia kierowców za dwadzieścia lat - wychowywani w środowisku "wszechkoneksyjnym", w świecie telefonii komórkowej typu 2.0, telewizji zintegrowanej z internetem, konsol do gier, żyjący w społecznościach ludzi programowo niezakorzenionych, w coraz większej mierze rezygnujących ze stałego miejsca i czasu. Podstawowe pytanie brzmiało - czego Ci ludzie będą oczekiwać od swojego autka?



V2G przeznaczony jest do poruszania się, a właściwie nawigowania w ultra-szybkiej sieci transportowej GRID. W wizji Nissana, w ciągu najbliższych 20 lat przyjdzie nam pożegnać się z poczciwymi, zatłoczonymi ulicami w centrach dużych, uprzemysłowionych miast. Zamiast tego dystans praca-dom pokonywać będziemy na zelektryfikowanych wstęgach, pozawijanych pionowo pomiędzy biurowcami, tworząc krajobraz rodem z kultowej gry Wipeout. Głównymi priorytetami projektu V2G była wysoka wydajność, oparta na dynamicznej i elastycznej konstrukcji, oraz maksymalizacja możliwości personalizacyjnych, realizowanych poprzez wielo-komponentową strukturę karoserii.

Magia tego zamysłu tkwi przede wszystkim w niestandardowych rozwiązaniach konstrukcyjnych. Ekologiczna obsesja, która coraz odważniej podbija globalne rynki, przyciągając inwestorów perspektywą nowych nisz rynkowych, w przypadku V2G spełnia się praktycznie na każdym kroku. Najważniejszym z nich jest materiał, z którego skonstruowana jest większość nadwozia - bioresin, czyli prawdziwie "zielony" plastik, którym zaimpregnowane zostały węglowe rurki, na bazie których natomiast "uplecione" są wszystkie komponenty konstrukcyjne. Dzięki zastosowaniu bioresinu, auto zyskuje termin przydatności, po upłynięciu którego kierowca będzie mógł dokonać recyklingu swojego pojazdu. Specjalnie zaprojektowana bakteria dokona szybkiego rozkładu wszędobylskiego plastiku, pozostawiając nagie włókna węglowe, które zaraz później zostaną uzbrojone świeżą porcją surowca.

Projektanci autka zapewnili, że jego główne komponenty będzie można złożyć w zaledwie 90 minut, dzięki zastosowaniu dobrze znanej z sektora IT technologii Plug&Play. Proces takiej re-konstrukcji, ma w swej prostocie dorównywać standardom mebli Ikea. Właśnie w ten sposób właściciel auta będzie mógł je dowolnie spersonalizować, dzięki bogatej ofercie dodatkowych komponentów i części zamiennych. Matryca tej technologii, w ramach wolnej licencji, będzie udostępniona wszelakiej maści konstruktorom, inżynierom i pasjonatom motoryzacji, co zapewne znacznie powiększy pulę opcji.

V2G ma współpracować z infrastrukturą GRID na zasadach podobnych do współczesnych sieci komórkowych. Autko, zaraz po otrzymaniu odpowiedniej homologacji, wyposażone zostanie w odpowiedni certyfikat (coś na kształt IP) umożliwiający wejście w sieć transportową, której użytkowanie będzie zapewne opłacane na zasadzie abonamentu. Dzięki niskim kosztom eksploatacji i ultra-masowej produkcji szkieletów V2G, zapewne szybko pojawią się oferty w stylu auto za złotówkę i darmowe minuty, które będziemy mogli wyjeździć w drodze do najbliższych przyjaciół.

Rodzi to oczywiście mnóstwo wątpliwości, a główną z nich (pomijam już bezpieczeństwo drogowe na pionowych wstęgach i dziesiątki tysięcy wadliwie złożonych pojazdów) jest kwestia prywatności. Czyżby problem z jakim borykamy się dzisiaj w Internecie i telekomunikacyjnym eterze, będzie wkrótce dotyczył również naszego samochodu?


 

Źródło i więcej zdjęć na: carbodydesign.com

17:08, pavcio83
Link Komentarze (1) »