FUTUREblog :: design, ekologia, architektura pavcio83@interia.pl
Kategorie: Wszystkie | CarStuff | ConceptCar | FaceliftedCar | FreakCar | GreenCar | ShowCar | SpyphotoCar | VariousCar
RSS
wtorek, 13 października 2009
Mercedes stanie się autem dla każdego?

 

Mercedes-Benz zabrał się do szybkiego nadrabiania kryzysowych strat i obecnie, intensywnie odmienia profil swojej strategii marketingowej (przynajmniej w USA). Analiza trendów konsumenckich wykazała bowiem czarno na białym, że zamiast przepychu i luksusu, zasobniejsi nabywcy aut wybierają bezpieczeństwo i niskie koszty eksploatacji.
Czasy, w których wielkie postaci biznesu, polityki i mediów, olśniewały swoich znajomych "oczobijnymi" markami Bugatti, Ferrari, czy Koenigsegg, dziś odeszły do lamusa. Stanowią jedynie ślad na horyzoncie "pomilenijnego" okresu prosperity. Wywiad Mercedesa ustalił, że w Stanach ożywają na nowo ideały purytańsko-protestanckie - liczy się spryt, inteligencja i długofalowa przedsiębiorczość. W prostszym wydaniu, oznacza to tyle, że najbardziej szanowani są ci, którzy za jak najmniej, robią sobie jak najlepiej. Rodzi się zatem trend inteligentnych rozwiązań, których celem nie jest sam prestiż wyrobu, ile raczej jego użytkownik.
W tym duchu właśnie, Steve Cannon (marketingowiec MB) zadecydował o położeniu głównego akcentu na bezpieczeństwo, we wszelkich przekazach reklamowych tej marki. W swoim wywiadzie dla portalu Automotive News stwierdził, że chce dać nowym nabywcom sygnał, że zakup Mercedesa zwraca się w poczuciu ochrony życia ich właścicieli.
W nowej serii pojazdów klasy E, przeznaczonych do seryjnej produkcji na 2010 rok, Mercedes-Benz wprowadza rozwiązania podwyższające bezpieczeństwo jazdy, znane z ekskluzywnych aut klasy S. Są to min. detektor martwego punktu, tryb nocnej wizji, asystent utrzymywania pasa ruchu, oraz asystent uwagi, który czuwa nad koncentracją kierowcy na trasie.
Odtąd głównym celem marketingowców Mercedes-Benz będzie utrzymywanie nowego prestiżu marki, poprzez przywiązywanie uwagi do ciągłej konkurencyjności na polu innowacji i bezpieczeństwa.



Mercedes-Benz
zabrał się do szybkiego nadrabiania kryzysowych strat i obecnie, intensywnie odmienia profil swojej strategii marketingowej (przynajmniej w USA). Analiza trendów konsumenckich wykazała bowiem czarno na białym, że zamiast przepychu i luksusu, zasobniejsi nabywcy aut wybierają bezpieczeństwo i niskie koszty eksploatacji.

Czasy, w których wielkie postaci biznesu, polityki i mediów, olśniewały swoich znajomych "oczobijnymi" markami Bugatti, Ferrari, czy Koenigsegg, dziś odeszły do lamusa. Stanowią jedynie ślad na horyzoncie "pomilenijnego" okresu prosperity. Wywiad Mercedesa ustalił, że w Stanach ożywają na nowo ideały purytańsko-protestanckie - liczy się spryt, inteligencja i długofalowa przedsiębiorczość. W prostszym wydaniu, oznacza to tyle, że najbardziej szanowani są ci, którzy za jak najmniej, robią sobie jak najlepiej. Rodzi się zatem trend inteligentnych rozwiązań, których celem nie jest sam prestiż wyrobu, ile raczej jego użytkownik. 

W tym duchu właśnie, Steve Cannon (marketingowiec MB) zadecydował o położeniu głównego akcentu na bezpieczeństwo, we wszelkich przekazach reklamowych tej marki. W swoim wywiadzie dla portalu Automotive News stwierdził, że chce dać nowym nabywcom sygnał, że zakup Mercedesa zwraca się w poczuciu ochrony życia ich właścicieli.

W nowej serii pojazdów klasy E, przeznaczonych do seryjnej produkcji na 2010 rok, Mercedes-Benz wprowadza rozwiązania podwyższające bezpieczeństwo jazdy, znane z ekskluzywnych aut klasy S. Są to min. detektor martwego punktu, tryb nocnej wizji, asystent utrzymywania pasa ruchu, oraz asystent uwagi, który czuwa nad koncentracją kierowcy na trasie. 

Odtąd głównym celem marketingowców Mercedes-Benz będzie utrzymywanie nowego prestiżu marki, poprzez przywiązywanie uwagi do ciągłej konkurencyjności na polu innowacji i bezpieczeństwa.

Źródło: 4wheelsnews.com