FUTUREblog :: design, ekologia, architektura pavcio83@interia.pl
piątek, 16 października 2009
Czy wiesz co Twoje autko mówi o właścicielu?

 

Amerykanie uwielbiają rankingi, rankingi uwielbiają Amerykanów. Forbes specjalizuje się w rankingach, Amerykanie uwielbiają Forbesa. Za każdym rankingiem stoją statystyki, a w tej dziedzinie Forbes jest niekwestionowanym liderem, wydając rocznie grube miliony na unikalne raporty, prześwietlając tym samym każdą (poczytną) dziedzinę życia Amerykanów. W trakcie wieczornego rekonesansu trafiłem na ciekawy artykuł o tym, co amerykańskie marki aut mówią o ich właścicielach, albo raczej o tym, jak dana grupa społeczna zamienia się w grupę wyznawczą danego produktu. Postanowiłem zaryzykować smaczne streszczenie;)
Scion
Średnia wieku nabywców Toyoty to 55 lat, lecz w przypadku jej dziecka, wynik ten raptownie spada w dół. Marka podbija światowe drogi od zaledwie siedmiu lat, lecz już w tej chwili gwarantuje japońskiemu producentowi popularność wśród amerykańskich studentów. Średnia wieku rycerza Scion'u to zaledwie 25-lat, a dodatkowo trzeba podkreślić, że to bardzo lojalny wojownik - 76% spośród kupców, którzy na początku swojej przygody z motoryzacją wybrali właśnie tę markę, dziś śmiga prorodzinną Toyotą.
Toyota
Jedna na cztery Toyoty parkuje co wieczór w garażu domku jednorodzinnego, co czyni z niej najbardziej popularną markę wśród amerykańskich familii. Średnia wieku właścicieli (coraz bardziej pojemnych) japończyków to 55 lat, spóśród których, aż 70% to małżeństwa. Dodać też należy, że ponad 60% ma także ukończone studia wyższe, co dodatkowo podkreśla elitarność tego wyboru.
Rolls-Royce
Nic nowego - jedyną stałą demograficzną dla tej marki jest tłusty portfel, niezależnie od tego czy wykonano go z prawdziwej skóry, czy z kreszu i zapięto na rzepę. Na tylnim siedzeniu lubi od czasu do czasu przeciągnąć się zarówno Królowa Elżbieta, która wysoko ceni tradycjonalne wyroby szlachetnego pochodzenia, jak i T-Pain, czyli typowy, nadziany król rapu, którego pasją jest kolekcjonowanie (32 unikalne autka w stajni) i dobry tuning...
Mini Cooper
Przęcietny nabywca tej perełki to zazwyczaj bogaty snob, którego roczne zarobki przekraczają 350 tysięcy złotych, a poza tym trudno go zaklasyfikować do jakiejkolwiek specyficznej grupy demograficznej. Nathalie Bauters, rzecznik prasowy Mini USA, dzieli konsumentów tej marki na cztery grupy: entuzjaści marki, którzy kojarzą ją bezpośrednio z tradycją rajdową; amatorzy dizajnu, ceniący minimalistyczną elegancję tego autka; "społecznościowi wymiatacze", którzy marzą o wstąpieniu do elitarnej wspólnoty Mini (coś jak Apple); oraz benzynowi dusigrosze, którzy decydują się na tego uroczego maluszka, aby zaoszczędzić na paliwie.
Lexus
Po Lexusa sięgają zazwyczaj dobrze wykształceni tradycjonaliści, z całkiem głęboką kieszenią. Miażdżącą, 71% rzeszę nabywców tej marki, stanowią absolwenci wyższych studiów. Średnia wieku to 56 lat i w 3/4 są to stateczni małżonkowie.
Honda
Zaś wśród klientów Hondy zdecydowanie przeważają pragmatycy, dodatkowo z reguły są to absolwenci koledżu. Nie dbają o wizerunek, bardziej o wyniki i funkcjonalność ich maszyn. Warto jednak odnotować, że 3% spośród nich nie korzysta z Internetu...
Ford
Demograficzny wizerunek nabywców Forda nie jest zbyt korzystny dla tej marki. Tylko 45% spośród nich posiada wyższe wykształcenie i aż 12% nie korzysta z Internetu! PR-owcy nie pozostają bierni i za wszelką cenę próbują walczyć o młodego konsumenta. Tę misję stara się realizować chociażby system Ford Sync, wyprodukowany przez Microsoft, który umożliwia obsługę urządzeń Bluetooth, jak np. odtwarzanie muzyki z iPod'a, czy oglądanie DVD bezpośrednio z laptopa. Kierowca może również wywołać ulubioną piosenkę poprzez komendę głosową.
Chevrolet
Podobnie jak Ford, producent aut z Detroit musi zmierzyć się z reputacją swoich odbiorców, którzy stereotypowo odbierani są jako ludzie zacofani... aż 13% spośród nich nigdy nie korzystało z Internetu, a tylko 35% posiada wyższe wykształcenie.
Buick
2/3 spóśród właścicieli tej marki przekroczyło już 55 rok życia, a ich roczne zarobki to (zaledwie) 225 tysięcy złotych. Jednak Buick skutecznie włącza się w walkę o młodszego klienta proponując takie modele jak LaCrosse, które odmłodziło grupę nabywców średnio o 13%.
Bentley
Ta marka, podobnie jak Rolls Royce, kojarzy się głównie z tłustymi portfelami, lecz ich właściciele ostatnimi czasy coraz częściej przymuszani są do radykalnej diety odchudzającej. Jest to jednak zgodne z filozofią marki, która wzorem angielskiej etykiety, zgadza się na umiar i redukcję ekstrawagancji do minimum. Trzeba jednak wspomnieć, że przeciętny nabywca Bentley'a, posiada przynajmniej 5 milionów dolarów oszczędności;)

Amerykanie uwielbiają rankingi, rankingi uwielbiają Amerykanów. Forbes specjalizuje się w rankingach, Amerykanie uwielbiają Forbesa. Za każdym rankingiem stoją statystyki, a w tej dziedzinie Forbes jest niekwestionowanym liderem, wydając rocznie grube miliony na unikalne raporty, prześwietlając tym samym każdą (poczytną) dziedzinę życia Amerykanów. W trakcie wieczornego rekonesansu trafiłem na ciekawy artykuł o tym, co amerykańskie marki aut mówią o ich właścicielach, albo raczej o tym, jak dana grupa społeczna zamienia się w grupę wyznawczą danego produktu. Postanowiłem zaryzykować smaczne streszczenie;)

Scion

Średnia wieku nabywców Toyoty to 55 lat, lecz w przypadku jej dziecka, wynik ten raptownie spada w dół. Marka podbija światowe drogi od zaledwie siedmiu lat, lecz już w tej chwili gwarantuje japońskiemu producentowi popularność wśród amerykańskich studentów. Średnia wieku rycerza Scion'u to zaledwie 25-lat, a dodatkowo trzeba podkreślić, że to bardzo lojalny wojownik - 76% spośród kupców, którzy na początku swojej przygody z motoryzacją wybrali właśnie tę markę, dziś śmiga prorodzinną Toyotą.

Toyota

Jedna na cztery Toyoty parkuje co wieczór w garażu domku jednorodzinnego, co czyni z niej najbardziej popularną markę wśród amerykańskich familii. Średnia wieku właścicieli (coraz bardziej pojemnych) japończyków to 55 lat, spóśród których, aż 70% to małżeństwa. Dodać też należy, że ponad 60% ma także ukończone studia wyższe, co dodatkowo podkreśla elitarność tego wyboru. 

Rolls-Royce

Nic nowego - jedyną stałą demograficzną dla tej marki jest tłusty portfel, niezależnie od tego czy wykonano go z prawdziwej skóry, czy z kreszu i zapięto na rzepę. Na tylnim siedzeniu lubi od czasu do czasu przeciągnąć się zarówno Królowa Elżbieta, która wysoko ceni tradycjonalne wyroby szlachetnego pochodzenia, jak i T-Pain, czyli typowy, nadziany król rapu, którego pasją jest kolekcjonowanie (32 unikalne autka w stajni) i dobry tuning...

Mini Cooper

Przęcietny nabywca tej perełki to zazwyczaj bogaty snob, którego roczne zarobki przekraczają 350 tysięcy złotych, a poza tym trudno go zaklasyfikować do jakiejkolwiek specyficznej grupy demograficznej. Nathalie Bauters, rzecznik prasowy Mini USA, dzieli konsumentów tej marki na cztery grupy: entuzjaści marki, którzy kojarzą ją bezpośrednio z tradycją rajdową; amatorzy dizajnu, ceniący minimalistyczną elegancję tego autka; "społecznościowi wymiatacze", którzy marzą o wstąpieniu do elitarnej wspólnoty Mini (coś jak Apple); oraz benzynowi dusigrosze, którzy decydują się na tego uroczego maluszka, aby zaoszczędzić na paliwie.

Lexus

Po Lexusa sięgają zazwyczaj dobrze wykształceni tradycjonaliści, z całkiem głęboką kieszenią. Miażdżącą, 71% rzeszę nabywców tej marki, stanowią absolwenci wyższych studiów. Średnia wieku to 56 lat i w 3/4 są to stateczni małżonkowie.

Honda

Zaś wśród klientów Hondy zdecydowanie przeważają pragmatycy, dodatkowo z reguły są to absolwenci koledżu. Nie dbają o wizerunek, bardziej o wyniki i funkcjonalność ich maszyn. Warto jednak odnotować, że 3% spośród nich nie korzysta z Internetu...

Ford

Demograficzny wizerunek nabywców Forda nie jest zbyt korzystny dla tej marki. Tylko 45% spośród nich posiada wyższe wykształcenie i aż 12% nie korzysta z Internetu! PR-owcy nie pozostają bierni i za wszelką cenę próbują walczyć o młodego konsumenta. Tę misję stara się realizować chociażby system Ford Sync, wyprodukowany przez Microsoft, który umożliwia obsługę urządzeń Bluetooth, jak np. odtwarzanie muzyki z iPod'a, czy oglądanie DVD bezpośrednio z laptopa. Kierowca może również wywołać ulubioną piosenkę poprzez komendę głosową.

Chevrolet

Podobnie jak Ford, producent aut z Detroit musi zmierzyć się z reputacją swoich odbiorców, którzy stereotypowo odbierani są jako ludzie zacofani... aż 13% spośród nich nigdy nie korzystało z Internetu, a tylko 35% posiada wyższe wykształcenie.

Buick

2/3 spóśród właścicieli tej marki przekroczyło już 55 rok życia, a ich roczne zarobki to (zaledwie) 225 tysięcy złotych. Jednak Buick skutecznie włącza się w walkę o młodszego klienta proponując w ofercie 2010 takie modele jak LaCrosse, który odmłodził grupę nabywców średnio o 13%. 

Bentley

Ta marka, podobnie jak Rolls Royce, kojarzy się głównie z tłustymi portfelami, lecz ich właściciele ostatnimi czasy coraz częściej przymuszani są do radykalnej diety odchudzającej. Jest to jednak zgodne z filozofią marki, która wzorem angielskiej etykiety, zgadza się na umiar i redukcję ekstrawagancji do minimum. Trzeba jednak wspomnieć, że przeciętny nabywca Bentley'a, posiada przynajmniej 5 milionów dolarów oszczędności;)

Źródło: forbes.com

 

 

sobota, 19 września 2009
Wszechstronne radio samochodowe (Parrot)

 

Słabo rozpoznawalna marka Parrot, zdecydowała się zaatakować frankfurckie IAA'09, swoim nowym modelem samochodowego boomboxa RKi8400, dedykowanego właścicielom iPod'ów, iPhone'ów, kart SD, odtwarzaczy z interfejsem USB i Bluetooth. Całkiem wszechstronny gadżet. Urządzenie wyposażone jest także w 2,4 calowy ekranik LCD i potrafi czytać e-booki. Ma wbudowany wzmacniacz na głośniki 4x50W, co tworzy całkiem pokaźne możliwości dla wielbicieli głośnego umc-umc. Dodatkową funkcją jest możliwość synchronizacji kontaktów z dziesięciu różnych telefonów komórkowych.
Źródło: slashgear.com



Słabo rozpoznawalna marka Parrot, zdecydowała się zaatakować frankfurckie IAA'09, swoim nowym modelem samochodowego boomboxa RKi8400, dedykowanego właścicielom iPod'ów, iPhone'ów, kart SD, odtwarzaczy z interfejsem USB i Bluetooth. Całkiem wszechstronny gadżet. Urządzenie wyposażone jest także w 2,4 calowy ekranik LCD i potrafi czytać e-booki. Ma wbudowany wzmacniacz na głośniki 4x50W, co tworzy całkiem pokaźne możliwości dla wielbicieli głośnego umc-umc. Dodatkową funkcją jest możliwość synchronizacji kontaktów z dziesięciu różnych telefonów komórkowych.

Źródło: slashgear.com